Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pasta miso. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pasta miso. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 26 stycznia 2015

bento 320.


Dzisiaj ponownie w pudełku onigiri, a także mały eksperyment z pastą miso i zielone Kit Katy. :)



Onigiri najprostsze w świecie, czyli czysty ryż z kolorową furikake. Za to obok nieco się dzieje. :) Do tej pory używałam pasty miso do robienia zupki oraz marynowania np. kurczaka. I taki był pierwotny plan, ale... zapomniałam zamarynować kurczaka. Nie chciałam jednak zrezygnować z pomysłu "kurczaka w paście miso", więc poszłam na żywioł i do surowego kurczaka, którego miałam zamiar podsmażyć na oliwie, dodałam również łychę pasty miso. I wyszło. :) Na koniec trochę czarnego sezamu oraz kwiatki z buraka i bento gotowe.

A na deser ostatnie już matcha Kit Katy, aby osłodzić początek tygodnia. Miłego! :)



piątek, 22 marca 2013

bento 163.


Przez lata myślałam, że Miffy, uroczy królik (a właściwie króliczka), to wytwór japońskiej wyobraźni. A tymczasem pomysł narodził się w głowie Holendra. Bardzo kawaii, nieprawdaż? :)


Już od jakiegoś czasu chodziło mi po głowie, żeby w pudełku pojawiła się Miffy. Szczególnie, że wydawało się, iż moje zdolności manualne sprostają zadaniu. I chyba się udało - można rozpoznać Miffy. :) Wycięłam ją z żółtego sera na wzór uprzednio zrobionego szablonu, buzia jest z nori, a oczka z ziarenek czarnuszki.


Miffy z balonikiem znalazła się na kanapkach w rukoli z domowego słonecznikowego chlebka z pastą miso i białym sezamem. W drugiej części pudełka - na przekór pogodzie - wiosenna sałatka z rukolą, mozzarella, suszonymi pomidorami i orzechami włoskimi.

Wiosna kiedyś w końcu przyjdzie... :)