Pokazywanie postów oznaczonych etykietą feta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą feta. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 7 stycznia 2019

bento 377.


Zima za progiem, dzień długi i szaro-bury, więc bento musi być kolorowe, smaczne i duże. :) Lubię pudełka od Monbento, ale czasami wydają mi się zbyt pojemne jak na porcję obiadową do pracy i jak na moje potrzeby. Dzisiaj długaśny poniedziałek, więc kto wie, może nic nie zostanie w pudełku... Tym razem zabrałam ze sobą sałatkę grecką oraz kotlet z sosem tonkatsu i ryż z nieco kwaskową furikake. W kwiatki. :)


A na deser bardzo zielone muffinki z matcha, malinami i migdałami. Często je piekę, bo łatwo się je przenosi, szybko robi i zawsze dobrze smakują. Tym razem użyłam świeżej matcha z tegorocznej wizyty w Wazuce. Zielone niebo w gębie!


Miłego poniedziałku! (mimo wszystko) :)

poniedziałek, 3 grudnia 2018

bento 376.


Na poniedziałek typowe bento zero waste - czyli pozostałości niedzielnego śniadania i obiadu. :) Nie ma w tym nic zaskakującego, ponieważ bardzo często do moich pudełek lądują tzw. resztki. Bo co zrobić z kawałkiem brokuła czy marchewki i jabłka? Nie ma sensu na siłę wciskać w siebie ostatniego naleśnika, skoro można go potem wrzucić do bento jako słodką przekąskę. Od lat wcielam w życie japońskie przysłowie Hara hachi bun me (腹八分目/はらはちぶんめ), co można przetłumaczyć jako "jedz tak, abyś był pełny w 80% procentach". Czyli zostaw mały niedosyt, a reszta niech wyląduje w pudełku. :)


Więc mamy ocalałego naleśnika z dżemem wiśniowym oraz kawałki owocu kaki na słodko. A główne danie to makaron szpinakowy z serem feta i brokułem. Trochę koloru w bento nie zaszkodzi na ten pochmurny grudniowy już dzień...

Coraz bliżej święta... :)

poniedziałek, 21 maja 2018

bento 369.


Czasami pudełko musi być ciężkie od pyszności, bo dzień długi i mało miły.
Tym razem bento pomogła skomponować babcia, która robi najlepsze mielone na świecie. I kropka. :) A do mielonych idealnie nadaje się sos do japońskich schabowych tonkatsu. Wiadomo. :)


W drugiej części pudełka sałatka à la grecka, od której ostatnio jestem uzależniona. Bardzo szybka w przygotowaniu, ale pełna smacznych składników - od szpinaku, pomidorków i papryki począwszy, na oliwkach z anchoisa, serze feta i czarnuszce kończąc. A całość skropiona oliwą z suszonymi pomidorami. Mniam!


Miłego i szybkiego dnia! 

p.s. A na deser truskawki!!! :) 


piątek, 17 marca 2017

bento 361.


Lubię domowe jedzenie, proste spod znaku comfort food. Szczególnie, gdy zimno. Wiosna już do nas puka, ale jeszcze wieje chłodem. Stąd moje bento całkiem treściwe.


Nie przepadam za ziemniakami i jem je bardzo rzadko. W sumie moje spożycie tych warzyw ogranicza się do babcinych niedzielnych obiadków. :) Co innego ziemniaki z ogniska! Tudzież z grilla, a w domowych warunkach z piekarnika. Przepis bardzo prosty - spory surowy ziemniak odpowiednio nakrojony i oblany oliwą z bazylią. Po upieczeniu (ok. 40 minut) dodałam wkładkę w postaci sera feta z dodatkiem jogurtu, szczypiorku i czarnuszki. 

A na deser zielone muffiny z matcha i domową konfiturą jeżynową oraz orzechy. Pięknego dnia!



wtorek, 17 stycznia 2017

bento 360.


Na wstępie muszę zaznaczyć, że nie jestem wielką zwolenniczką tzw. power barów, batonów mocy etc. W Japonii zdarzało mi się zjadać Calorie Mate (szczególnie, jak weszła wersja z zieloną herbatą :) ), ale nie do końca w moim przypadku spełniały one swoją rolę. Ot, zdrowa przekąska, ale z dodawaniem energii było raczej kiepsko. :) Przypadkiem trafiłam na power bar firmowane nazwiskiem Anny Lewandowskiej. Oczywiście nie to skusiło mnie na ich zakup, ale fakt, że składnikiem jednego z nich jest matcha. :)


Power Bar Dynia&Matcha ma typową dla wielu tego rodzajów nieco gumiastą fakturę, co mi osobiście nie przeszkadza. Batoniki sa smaczne i pożywne - faktycznie nieco zapęłniają żołądek. Matcha jest niewyczuwalna, ale jest. A to już coś. :) Taki batonik jest świentym uzupełnieniem lekkiego lunchu, który u mnie dzisiaj jest pudełkiem z kawałkami kurczaka, brokułem, fetą i pestkami dynii. 


Dobrego dnia! :)

poniedziałek, 24 października 2016

bento 357.


Na poniedziałek kolorowe i pożywne bento. Wygrzebałam pudełko, jedno z moich pierwszych, którego dawno już nie używałam. Nadal jest poręczne i idealne na lunch do pracy.



Sałatka z pęczaka, fety, szpinaku, pomidorków i nasion chia, do której białkowym dodatkiem jest kotlet z kurczaka w ziołach prowansalskich. A na deser belgijskie ciacho, które wyglądem przypomina mi japońskie momiji manju, oraz migdały do chrupania. Yeahsień! :) 


poniedziałek, 7 września 2015

bento 342.


Nadeszła jesień, nareszcie! Oby tylko była taka przysłowiowa polska złota. :) Nie tylko z tej okazji dzisiaj bento trochę na wypasie. Przede wszystkim - jeżyny! Uwielbiam i decydowanie za rzadko wpadają w moje ręce. Trzeba będzie to zmienić. Tym razem wylądowały z jogurtem i otrębami owsianymi na drugie śniadanie.



A na obiad ryż z warzywną posypką, kawałek serka feta z czarnym sezamem oraz kawałki pieczonego łososia teiryaki. Miłego tygodnia!


środa, 19 sierpnia 2015

bento 340.


Nadeszła wiekopomna chwila, aż mam ochotę napisać. W końcu mam w domu nowe suihanki! Po ostatnich walkach niemalże na śmierć i życie w Lidlu, jest już w moim posiadaniu i wreszcie znalazłam chwilę, żeby garnek przetestować. Gotując ryż na onigiri. :)


Suihanki jak suihanki - wszystko na miejscu, łopatka i miarka, a dodatkowo idealna dla mnie pojemność w sam raz na domowy użytek. Ryż wyszedł idealny, więc mogłam się szybko zabrać za robienie onigiri. Wymyśliłam sobie takie z pieczonym łososiem i słodkim sosem sojowym. Wyszły pyszne, ale przez ilość sosu, który uwielbiam, trochę się rozpadały. Idealnie do takich onigiri zgrała się marynowana tykwa z białym sezamem.



Jako side dish mamy sałatkę z warzywami, fetą i czarnuszką. Jak dobrze, że upały odpuściły - aż chce się siedzieć w kuchni. Niedługo czas na sushi! :)


wtorek, 17 marca 2015

bento 327.


Niemal wiosennie za oknem, to i w bento już widać wiosnę.



Wiosenna sałatka z pęczakiem, burakami, fetą, pestkami dyni i rukolą. Właściwie bez doprawiania, bo same intensywne smaki. Nie błam do końca pewna tego połączenia, ale wyszło smakowicie. A na deser zielona matcha muffnika z jabłkami. 

A już w sobotę wiosna. Oficjalnie! :)


czwartek, 12 czerwca 2014

bento 289.


Dzisiaj bento w 5 minut - nie licząc gotowania makaronu i brokuła. :) Na gorący czas takie sałatki treściwe, ale wciąż lekkie są dla mnie idealne.


Tym razem makaron, brokuł, pomidor, feta, oliwki i czarnuszka. Do tego odrobina oliwy oraz szczypta soli i sałatka gotowa. Miłego dnia!


czwartek, 13 marca 2014

bento 276.


Dzisiejsze bento powstało with a little help from my friends. :) Przepisem na sałatkę podzieliła się Ciocia, a pyszne bezglutenowe kokosanki podarowała nam M. Chcemy jeszcze! :)


Podstawą sałatki jest kurczak i warzywa. Kawałki kurczaka podsmażamy z przyprawą do gyrosa (lub inną wedle uznania). W misce łączymy pomidory, kukurydzę, ser feta i sałatę masłową oraz dodajemy dressing (śmietana z 3 łyżkami majonezu). Na bogato. :) Całość obsypaliśmy czarnym sezamem. A na koniec są jeszcze kawałki słodkiej pomarańczy.

Kolorowo i słonecznie, jak za oknem. :)

wtorek, 17 grudnia 2013

bento 263.


Na dzisiaj lekkie, szybkie i smaczne bento. Idealnie. :)


Jest matcha krem, którego nadmiar z matcha tiramisu musiałam jakoś wykorzystać, więc wylądował w pudełku. Jest także kuskus z czarnuszką, pomidorkami i fetą. Mniam!

A już jutro kolejne bento wyzwanie! :)


czwartek, 1 sierpnia 2013

bento 218.


Dzisiaj dawno już nie używane pudełko. Okazało się, że jest idealne do tego benta. Mało słońca było przy robieniu zdjęć, dlatego nieco "zamroczone". :)


Postanowiłam upchać dziś do bento jeden z moich ulubionych deserków - smaczny i szybki. Pisałam już o nim tutaj, ale tym razem bez zielonej herbaty, a zamiast malin - borówki. Ta część pudełka ma szczelną pokrywkę, więc będzie dobrze. :)


A w drugiej części bento znany już matcha ryż, tym razem z czarnymi oliwkami i fetą z odrobiną oliwy.
Musze częściej wracać do tego pudełka. :)