Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bento box. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bento box. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 lipca 2020

bento 379.


Jakiś czas temu w moje ręce trafiło to cudne pudełko z miłorzębami od Monbento. W końcu nadarzyła się okazja, aby je wypróbować. Co prawda, mam już praktycznie takie samo pudełko tylko z innym wzorem (pisałam o nim tutaj), ale tym miłorzębom nie mogłam się oprzeć. ♥♥♥


Nie będę więc opisywać tutaj tego bento box'a, ponieważ poza kolorystyką nic go nie różni od tego, które już mam. Mimo że pudełka Monbento są spore, tym razem musiałam posiłkować się jeszcze dodatkowym pudełkiem. Okazało się, że na spacer mamy do zabrania mnóstwo smakołyków. :) 


Spałaszowaliśmy więc kilka torebek inarizushi z ryżem i furikake (tym razem świeżo nabyta posypka z suszonymi płatkami tuńczyka na słodko, bo ze słodkim sosem sojowym - REWELACJA), pieczone bataty oraz pieczone kulki z tofu i bazylią. Dodatkowo mieliśmy mini onigiri z samiutkim pysznym ryżem oraz owoce - śliwki i borówki.


Pudełko idealnie sprawdziło się jako jako bento przegryzkowe. Na pewno nie raz jeszcze będzie używane, obiadowo pewnie niedługo również. :)

środa, 7 marca 2018

Pudełko 13.


Zerknęłam na posty w tej kategorii i nie mogłam uwierzyć, że ostatni popełniłam gdzieś w 2014 roku! Wciąż nie opisałam wszystkich posiadanych przeze mnie bento boxów, ale dziś muszę się pochwalić tym najnowszym. Dosłownie wczoraj trafił w moje ręce prosto od Zanshin! ♥♥♥ Szczęśliwa 13, aż chciałoby się napisać! :) 

Ten przepiękny bento box pochodzi z najnowszej specjalnej edycji francuskiej marki Monbento. Od lat mam te pudełka w głowie - podoba mi się forma i kolory, jednak do tej pory jakoś się nie złożyło i dopiero teraz Monbento mam i ja. :)  




Pudełko sprawia wrażenie solidnie wykonane, kształt jest idealny, a wielkość mnie pozytywnie zaskoczyła - trochę się obawiałam, ze może być za małe. :) Do dyspozycji mamy dwa szczelnie zamykane pojemniki oraz mały dodatek bez pokrywki, w który możemy zapakować, np. suszone owoce. Całość dopełnia przepiękna pokrywka przywodząca na myśl porcelanowe filiżanki.


Już nie mogę się doczekać, kiedy wypełnię tego bento boxa lekkimi sałatkami, pilawem, pęczakiem z warzywami, muffinkami i domowym sushi!



Kolejnym krokiem jest już chyba tylko pudełko custom-made, a że Monbento daje taką możliwość, to kto wie... ;)

poniedziałek, 28 lipca 2014

Pudełko 12.


Nie wyobrażam sobie dnia w pracy bez jogurtowej przekąski z owocami, otrębami, ziarnami etc. Do tej pory dzielnie służył mi słoiczek lub kwadratowe przypadkowe pudełko. Zachciało mi się jednak czegoś bardziej akuratnego.


Początkowo myślałam o rozwiązaniu marki BNTO Cuppow, jednak cena wydała mi się zaporowa za, bądź co bądź, słoik na jogurt. Ładny i owszem, ale bez przesady. :) Wtedy przypomniałam sobie o pojemnikach z serii TO GO, które kiedyś gdzieś wypatrzyłam w sieci.



Spodobały mi się wielkościowo i kolorystycznie, a także cenowo (niecałe 19zł za sztukę). Składają się z dwóch części i składanej łyżki. Wydaje się być to idealny pojemnik na jogurt z czymś, żeby to coś nie gnieździło się w jogurcie (czasami nawet kilka godzin). Jutro testujemy! :)


piątek, 21 marca 2014

Pudełko 10 i 11.


Dostało mi się. Tym razem od A. - miło i niespodziewanie dwa cudne pudełka. :) Jedno w tradycyjnym stylu, drugie modern, ale oba japońskie i śliczne. :)




Króliczkowy bento box ma dwa poziomy - dół w kształcie miseczki, a na nim pokrywka z przegródką. Pudełko jest poręczne i niezbyt duże. Piękne kolory.




Drugi bento box firmy The Unit Colors Bento jest dosyć nietypowy - to sześcian, który zawiera dwa zamykane pudełka w środku. Pojemnościowo i to pudełko jest raczej na mały głód. I nie brak mu uroku.

Już nie mogę się doczekać, kiedy je wypróbuję. :)

sobota, 17 sierpnia 2013

Bento wakacje


Już na urlopie, a leniuchowanie nie zawsze bentowaniu sprzyja. :) Czy jakieś bento się pojawi w najbliższym czasie - nie wiem. Ale na pewno od września bentowanie znowu stanie się niemalże moją codziennością. Tymczasem zdjęcie, które kiedyś ktoś zaproponował, aby zrobić, wszystkich moich bento boxów, akcesoriów, torebek etc. Chociaż pewnie o kilku rzeczach zapomniałam. :)


Jak widać sporo już tego mam, a apetyt na dalsze gadżety nie maleje. :) Moje ulubione pudełka to panda box oraz shikiri bento box, bo bardzo fajnie organizują one jedzeniową przestrzeń. Sentyment mam do tego Hello Kitty, bo to był mój pierwszy bento box, który sporo przeleżał w szafie, zanim zaczęłam swoją przygodę z bento. Tak naprawdę każde pudełko jest wyjątkowe i lubię je wszystkie. Może za rok uda się odwiedzić stacjonarny sklep Bento&Co. w Kioto, to pewnie moja kolekcja jeszcze się powiększy.

Bardzo podoba mi się również Bentusiowa kolekcja, szczególnie podwójne rybie pudełko. :)

Bentowanie wciąga! :)


p.s. Dopiero po skończeniu pisania posta uświadomiłam sobie, że mam w szafie przecież jeszcze jedno pudło z gadżetami. A tam pandowe pudełko na oshibori, szczelne kawaii kubki, papierowe bento boxy i inne cuda... :)

niedziela, 26 maja 2013

pudełko 8 i 9.


Nasze szeregi zasiliły dwa nowe bento boxy! Na pandę szykowałam się już od jakiegoś czasu i tym bardziej się cieszę, że udało mi się ją kupić i to za niecałe 5 euro. :) W czasie naszego wypadu do Dusseldorfu, o którym wkrótce więcej na JaponiiBliżej, trafiliśmy do OCS Japan Store. Był to numer jeden na mojej liście miejsc, do odwiedzenia, więc bardzo się rozczarowałam, gdy okazało się, że sklep został niedawno zlikwidowany...* Jednak, gdy ponownie przechodziliśmy obok niego podczas Japan Tag, jego drzwi stanęły dla nas otworem - tylko na ten jeden dzień sklep został otwarty. I wszystko było w promocji 50%. :) W tym bento boxy właśnie. Co prawda asortyment był już bardzo przebrany, ale dwa pudełka udało nam się upolować. I fikuśną foremkę do onigiri. :)


Dla L. bardzo duży bento box z jedną komorą i przekładką z dołączonymi pałeczkami. Ma świetną pokrywkę i można go podgrzewać w kuchence mikrofalowej. Jutro pierwszy test. :)


Dla siebie wybrałam bento box, o którym już od jakiegoś czasu myślałam, jak pisałam wyżej. Po prostu w  mojej kolekcji nie mogło zabraknąć pudełka z pandą. :) Jest malutkie, ale urocze i mam nadzieję, że się sprawdzi. O czym przekonam się już jutro. :)

* Podobnie jak ten we Frankfurcie.

sobota, 2 marca 2013

pudełko 7.


No i stało się! Pudełko na herbatę z serii Kimono Purple trafiło w moje ręce. Dzisiaj. :)


Myślę jednak, że to pudełko zamiast na herbatę częściej używać będę do noszenia w nim np. sałatek owocowych. :) Kimono Purple to jedna  z moich ulubionych serii - podobają mi się mocne kolory w połączeniu z czernią. Dzięki L. moja kolekcja się powiększyła. :* Marzy mi się jeszcze pudełko piknikowe...


sobota, 10 listopada 2012

pudełko 6.


Nareszcie jest - mój własny shikiri bento box! Od miesięcy podziwiałam takie pudełko na blogu Bentusie i starałam się znaleźć sposób, żeby je zdobyć. Nawet w Internecie ciężko było je upolować, bo zaprzestano już jego produkcji. Wielka szkoda, bo pudełko z firmy Idea Lunch Box jest chyba idealne.


Ale dzięki M. z Bentomanii się udało. :) Pudełko jest ge-nial-ne.


Mój shikiri bento box ma 550ml pojemności, jest biały z granatowymi wykończeniami. Pod główną przykrywką kryje się jeszcze jedna - przeźroczysta, na której leżą pałeczki. A w środku to, za co shikiri bento boxy ceni się najbardziej - przegródki. :) Słowo shikiri (仕切り) w języku japońskim oznacza "podział", co doskonale charakteryzuje ten bento box.


Zazwyczaj bento boxy mają tylko jedną przegródkę albo podzielone są na górną i dolną część. W shikiri bento boxie pięter nie ma, ale za to przegródek jest co niemiara. Jest ich pięć, ale, co jeszcze bardziej wpływa na ocenę pozytywną pudełka, są one pogrupowane w dwie części - jedna ma trzy przegródki, a druga dwie. Każda z tych części może być usunięta, co dodatkowo zmienia układ pudełka dodając jedną większą powierzchnię do zapełnienia. Mam nadzieję, że wyraziłam się dosyć jasno. :)

Podsumowując: shikiri bento box chyba będzie moim ulubieńcem. :)

A dodatkowo dostało mi się super kawaii pandowe pudełeczko na oshibori.


Nie mogę się doczekać, kiedy użyję tego pudełka. A to już wkrótce. :)

czwartek, 1 listopada 2012

pudełko 5.


Po Bento Warsztatach zostało mi kilka fantów - w tym cudne pudełko z serii Palette. W paski.

 

Kształt pudełka nie jest do końca oczywisty, co tylko dodaje mu uroku. Jak większość bento boxów, także i to ma górną i dolną część. Górna dodatkowo zabezpieczona jest przykrywą.


Więcej o serii pudełek Palette na stronie Bentomanii. Polecam!

niedziela, 12 sierpnia 2012

bento goes out. 9


Z ostatnią paczką z Japonii dostały mi się papierowe bento boxy. Już kiedyś gdzieś takie widziałam, ale nie wzbudziły we mnie zbytniego entuzjazmu - w końcu jak nosić (nieść i donieść) lunch w papierowym pudełku?


A jednak szybko nadarzyła się okazja, aby je wypróbować. Pudełka te są, jak można się łatwo domyślić, na jeden raz. W związku z tym, że czekała nas długa droga do stolicy, postanowiłam wykorzystać te bento boxy przy tej okazji.


Ryż z kotlecikiem i brown sauce, jabłko i gotowana kukurydza. Więcej się nie zmieściło. :) Pudełko po zamknięciu można jeszcze zalepić specjalną kawaii naklejką. Do zestawu pałeczki jednorazowe skądś tam i bento było gotowe do drogi.

Potem już tylko pozostało je skonsumować w ładnych okolicznościach przyrody warszawskiego Parku Łazienkowskiego. Podziwiając pałac na wodzie z amfiteatru. :)


Podsumowując - papierowe bento boxy się sprawdziły, nic nie pouciekało i nie przeciekło. Trzeba jednak uważać podczas transportu. Są świetną alternatywą, kiedy chcemy zabrać bento na drogę, ale potem pozbyć się pudełka. Mimo chęci, bowiem, nie daliśmy rady tych bento boxów uratować. :)