środa, 21 marca 2018

bento 367.


Z burgerami jest chyba jak z pizzą - mało kto ich nie lubi. :) Mimo że zdarza mi się zjeść burgera (i pizzę! :) ) na mieście, bardzo często robię je w domu. To trochę takie burgery na bakier, bo nie z mięsa a z soczewicy. Przepis jest bardzo prosty - ugotowana soczewica, pietruszka, sól i pieprz. Czasami również tofu. Gotowe burgery obtaczamy w bułce tartej i smażymy. Gotowe!


Najczęściej do burgerów używam zwykłych kajzerek, ładuję do środka majonez, czerwoną cebulę, pomidora, sałatę (lub szpinak, jak w tym przypadku) i domowe ogórki kiszone. Trochę trzeba było na koniec te burgery ścisnąć, aby zamknęło się wieczko, ale w sumie nie ucierpiały za bardzo. :) Na deser mega zielone ciasto z matcha i wiórkami kokosowymi, o którym pisałam już tutaj. I mandarynka! :) A to wszystko zapakowane w najnowsze przepiękne (i pojemne!) pudełko od Monbento. Miłego dnia wszystkim!


środa, 7 marca 2018

Pudełko 13.


Zerknęłam na posty w tej kategorii i nie mogłam uwierzyć, że ostatni popełniłam gdzieś w 2014 roku! Wciąż nie opisałam wszystkich posiadanych przeze mnie bento boxów, ale dziś muszę się pochwalić tym najnowszym. Dosłownie wczoraj trafił w moje ręce prosto od Zanshin! ♥♥♥ Szczęśliwa 13, aż chciałoby się napisać! :) 

Ten przepiękny bento box pochodzi z najnowszej specjalnej edycji francuskiej marki Monbento. Od lat mam te pudełka w głowie - podoba mi się forma i kolory, jednak do tej pory jakoś się nie złożyło i dopiero teraz Monbento mam i ja. :)  




Pudełko sprawia wrażenie solidnie wykonane, kształt jest idealny, a wielkość mnie pozytywnie zaskoczyła - trochę się obawiałam, ze może być za małe. :) Do dyspozycji mamy dwa szczelnie zamykane pojemniki oraz mały dodatek bez pokrywki, w który możemy zapakować, np. suszone owoce. Całość dopełnia przepiękna pokrywka przywodząca na myśl porcelanowe filiżanki.


Już nie mogę się doczekać, kiedy wypełnię tego bento boxa lekkimi sałatkami, pilawem, pęczakiem z warzywami, muffinkami i domowym sushi!



Kolejnym krokiem jest już chyba tylko pudełko custom-made, a że Monbento daje taką możliwość, to kto wie... ;)

poniedziałek, 12 lutego 2018

bento 366.


Zupa w bento? A czemu nie. :) Pudełko na zupę kupiłam dosłownie za paręnaście złotych w jakimś markecie i służy mi już kilka lat. Jest szczelne (nie, nie próbowałam stawiać go do góry nogami :) ) i ma dobrą pojemność, w sam raz na porządną porcję.


Zupa na bazie wywaru z dashi to mój kulinarny hit. Robi się ją dosłownie w 15 minut, jest pożywna, smaczna i rozgrzewająca. Używam różnych składników - poza dashi i makaronem (najczęściej soba), dzisiaj may grzyby shiitake, marchewkę, por, czarny sezam i pietruszkę. Świetnie rozgrzewa w mroźne dni. Przepis na wywar możecie znaleźć tutaj.


A na deser muffinki z herbata hojicha raz odmowa konfiturą z rabarbaru i imbiru (tzw. hiramem). Przy okazji tego posta odkopałam dawno nie używaną torebkę na bento Glit&Brill. Zapomniałam już, jak bardzo jest poręczna i pakowana - nawet pomarańcza na mały głód się dodatkowo zmieściła.




Z takim bento poniedziałek nie taki straszny. Miłego dnia!