Ostatni łikend był bardzo intensywny, pełen wrażeń, stresu i satysfakcji, miłych spotkań i bento. :) Miałam okazję uczestniczyć w japońskich warsztatach zorganizowanych przez MATSUMI Szkołę Języka Japońskiego. Tym razem już nie jako uczestnik, ale prowadzący (!). Kosztowało mnie to sporo stresu, ponieważ były to pierwsze warsztaty, które prowadziłam, ale i było ogromną satysfakcją. Mam nadzieję, że nie było najgorzej i że przekonałam (przynajmniej niektórych), że sushi nie jest wcale takie straszne/drogie/nie-do-zrobienia, a bentować można nawet codziennie, a nie tylko od święta - i to bez specjalnych japońskich pudełek i gadżetów. :) W ramach warsztatów robiliśmy sushi bento i uczyliśmy się, jak ładnie zrolować futomaki, stworzyć nigiri oraz szybkie onigiri, były także legendarne ośmiorniczki z parówek. Muszę przyznać, że wszystkie pudełka mi się podobały - wypchane aż po brzegi z kolorowym sushi. Brawo!
W ramach warsztatów (poza bentowaniem i sushiowaniem) można było spróbować swoich sił w kaligrafii, upiec anpany (pod kierownictwem królowej wypieków Ani), posłuchać prelekcji o Japonii, pofarbować coś i siebie w indygo, poznać tajniki ceremonii herbacianej i nauczyć się wiązania furoshiki oraz zakładania yukaty.
A nad wszystkim i wszystkimi czuwał Frodziak, który dzielnie uczestniczył we wszystkich warsztatach, szczególnie tych kulinarnych. :)
Bardzo sie cieszę, że udało mi się kolejny raz spotkać się z Dorotą z Upajam sie Japonią, w końcu stanąć twarzą w twarz z Karoliną z Podróże Japonia oraz poznać Kasię, autorkę bloga Japonia pełną chochlą. Liczę na kolejne spotkania w tak cudownym gronie. :)
Niepotrzebnie się stresowałaś (choć nie było tego widać:)), bo atmosfera była świetna, warsztaty prowadziłaś profesjonalnie - wszystko było przygotowane jak należy. ja się świetnie bawiłam i otworzyłam się na sushi, bo wcześniej to raczej omijałam szerokim łukiem przygotowując do bento wszystko inne ;)
OdpowiedzUsuńŚlicznie dziękuję! Cieszę się, że się podobało - a moze teraz zaczniesz juz sushiować w domu. :)
Usuńgenialnie, już czytałam relację na Upajam się Japonią. Szkoda że mnie nie było, bo świetnie opowiadasz i w nienachalny sposób dzielisz się wiedzą. A warsztaty wyszły wspaniale, pudełka genialne. pozdrawiam,
OdpowiedzUsuńMonika
Bardzo Ci dziękuję, tyle miłych słów... Może nastepnym razem Cię na warsztaty wkręcę. :) Pozdrawiam
UsuńByło świetnie! :) Też się cieszę ze spotkania i mam nadzieję, że to nie ostatnie Twoje warsztaty, bo już przekonałaś, "że sushi nie jest wcale takie straszne/drogie/nie-do-zrobienia" i chcemy jeszcze :)) Pozdrawiam, K.
OdpowiedzUsuńBardzo mi miło, że się podobało i że udało nam się spotkać - też czekam na więcej. :) Pozdrawiam
UsuńSuch a beautiful bento! The workshop looks like so much fun!! :)
OdpowiedzUsuńThank you!! We had a great time and made lots of sushi and bento. :)
Usuń