piątek, 30 listopada 2012

bento 110.


Dzisiaj sałatka z serii "zobaczmy, co mamy w lodówce, a potem improwizujmy". :)


A w lodówce był makaron, pomidory, jajka, które trzeba było ugotować, i do tego wszystkiego dodałam sos sojowy, biały sezam i warzywną furikake. Wyszło niespodziewanie dobrze. :) Obok sałatki mamy kawałki kaki oraz żelki bio jogurtowe. Piątek!

8 komentarzy:

  1. ależ te żelki piękne są, urocze! a sałatki tego typu to u mnie norma, nigdy nie mam wszystkich składników zgodnych z przepisem więc improwizuję na całego.
    To pudełko jest cudowne!!!
    Miłego weekendu
    Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo. Ostatnio mało mam czasu i improwizuję na całego. :) Pozdrawiam i również udanego łikendu życzę :)

      Usuń
  2. Masz świetny zmysł kulinarny xD Ja pewnie nic bym nie zrobiła konkretnego i powiedziała sobie "Ok, dziś nie ma Bento..."='( Żelki wyglądają cudownie, jak jakieś kwiaty-śnieżki=')) A co to jest ta Kaka? ?Nie wiem czy już pytałam... jeśli tak, to przepraszam xP dobre to?=P
    Pozdrawiam,
    Neko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to stanowczo za dużo powiedziane. :D A kaki to coś, co uwielbiam - więcej informacji tutaj: http://www.smaczny.pl/artykul,kaki___czyli_owocowa_nowosc. :)

      Usuń
  3. Kiedyś też zrobię taką sałatkę i koroner będzie miał problem z ustaleniem przyczyny zgonu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie obłędne te żelki jogurtowe. Zapewne zjadłabym je w pierwszej kolejności, nie czekając wielce na przerwę ^^. Sałatkowa improwizacja bardzo apetyczna ;]. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żelki poszły na pierwszy ogień. :) Pozdrawiam

      Usuń